Słodki pies przywiązany do bramy schroniska czekał, aż ktoś go zauważy.

Interesujące historie

„Miała głowę wsadzoną między pręty bramy, uszy położone do tyłu i te duże, brązowe, psie oczy.”

W środowy poranek, gdy pracownicy Centrum dla Zwierząt RSPCA Woodside przyszli do pracy, czekał na nich szokujący widok: przy bramie wejściowej do schroniska ktoś przywiązał suczkę. Nikt nie wiedział, jak długo tam była — ale gdy tylko zobaczyła pracowników, stało się jasne, że z niecierpliwością czekała na pomoc.

„Miała głowę wsadzoną między pręty bramy, uszy położone do tyłu i te duże, brązowe, psie oczy” — powiedziała rzeczniczka centrum w oświadczeniu dla prasy.

Suczka, która później otrzymała imię Misty, była skrajnie wychudzona — jej żebra były wyraźnie widoczne — i miała chorobę skóry oraz kilka skaleczeń na pysku. Było oczywiste, że przeszła przez trudne chwile, a wszyscy w schronisku odetchnęli z ulgą, że w końcu trafiła w bezpieczne miejsce, gdzie otrzyma opiekę, której tak bardzo potrzebowała.

„Musi być bardzo zdezorientowana i zagubiona” — skomentowała rzeczniczka.

Po zbadaniu Misty zespół odkrył, że miała wszczepiony mikroczip. Jednak po skontaktowaniu się z numerem przypisanym do czipa okazało się, że została adoptowana kilka lat temu — i nikt nie wie, jak znalazła się porzucona przed schroniskiem.

Choć teraz jest już bezpieczna, Misty mogła znaleźć się w bardzo niebezpiecznych sytuacjach, będąc sama, przywiązana na zewnątrz. Porzucenie zwierzęcia, nawet w pobliżu schroniska, nigdy nie jest rozwiązaniem. RSPCA ma nadzieję odkryć, jak Misty trafiła w to miejsce.

„Prosimy społeczeństwo o pomoc w naszym śledztwie” — powiedział Karl Marston, inspektor RSPCA, w oświadczeniu.

Tymczasem Misty dochodzi do siebie w schronisku i gdy tylko będzie gotowa, zostanie przeznaczona do adopcji i znajdzie stały dom — taki, w którym już nigdy nie będzie musiała martwić się o to, że zostanie porzucona.

Visited 1 times, 1 visit(s) today
Rate article