Sąsiedzi widzą psa ukrywającego się w krzakach przez 3 dni — wtedy zdają sobie sprawę, dlaczego się nie rusza.

Interesujące historie

W zeszłym miesiącu funkcjonariuszka miejskich służb ds. zwierząt w Louisville, Kentucky, odpowiedziała na zgłoszenie dotyczące psa, który przez trzy dni był porzucony w krzakach. Po przybyciu na miejsce znalazła psa przywiązanego do małego drzewa — miał zaledwie 30 centymetrów luzu na zużytej smyczy. Obok znajdowała się tylko pusta, różowa plastikowa miska.

Zgłaszająca osoba twierdziła, że pies reaguje agresywnie na próby zbliżenia się do niego. Jednak według funkcjonariuszki, pies był wyraźnie szczęśliwy, widząc, że ktoś do niego podchodzi. Próba przecięcia smyczy obcęgami nie powiodła się, więc kobieta użyła noża, aby go uwolnić.

W odpowiedzi pies powitał ją merdaniem ogona i uroczym, zezowatym spojrzeniem.

Stephanie Jackson, rzeczniczka służb ds. zwierząt, powiedziała, że pies — nazwany Dubya — trafił do schroniska w całkiem dobrej kondycji, biorąc pod uwagę wszystko, przez co przeszedł. Po kilku dniach samotności na zewnątrz miał jedynie kilka ukąszeń owadów i bardzo potrzebował kąpieli. Imię Dubya nadano mu na cześć byłego prezydenta George’a W. Busha — nawiązując żartobliwie do angielskiego słowa „bush” (krzak), gdzie go znaleziono.

Według pracowników schroniska Dubya ma około trzech lat i jest jednym z najbardziej przyjacielskich psów, jakie mieli pod opieką. „Czy to gonitwa za zabawkami, czy energiczny spacer — Dubya zawsze jest gotowy na zabawę”, napisał wolontariusz po wspólnym spacerze. Opisano go jako „wielkiego głuptasa”, „żywiołowego” i „kochającego” towarzysza.

Nie wiadomo, kto go porzucił. Pies nie miał czipa i nie był wykastrowany. Mieszkańcy okolicy również byli oburzeni tym, że osoba, która go zgłosiła, tak długo zwlekała z powiadomieniem służb — swoje niezadowolenie wyrazili w mediach społecznościowych.

„Zdecydowanie nie zalecamy czekać tak długo”, powiedziała Jackson. „Jeśli widzisz psa przywiązanego bez właściciela w pobliżu, natychmiast skontaktuj się z kontrolą zwierząt. Nawet jeśli pies nie wygląda na cierpiącego, sytuacja może się bardzo szybko zmienić.”

Na szczęście Dubya jest już bezpieczny. Przed adopcją zostanie wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany. Zespół weterynaryjny leczy również podejrzewane schorzenie oczu zwane entropium, które powoduje zawijanie się dolnej powieki do wewnątrz, co prowadzi do podrażnienia i nadmiernego łzawienia. Nie ma jeszcze pewności, czy Dubya rzeczywiście cierpi na to schorzenie, ale są podstawy, by tak przypuszczać.

W oczekiwaniu na kolejne kroki w swojej przygodzie, Dubya otrzymuje mnóstwo miłości od pracowników i wolontariuszy schroniska.

„Jest bardzo, bardzo wesoły i uczuciowy”, powiedziała Jackson. Wolontariusz, który zabrał go do groomera, dodał: „Silny i pełen energii pies, który kocha zabawę i przygodę… Z pewnością odnajdzie się w aktywnym domu.” Dubya dobrze dogaduje się też z innymi psami.

Jak na razie wciąż czeka na adopcję. „Kilka osób wyraziło zainteresowanie i mówiło, że przyjdzie go poznać”, relacjonuje Jackson, „ale nikt jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji.”

Visited 1 times, 1 visit(s) today
Rate article