W grudniu zeszłego roku Rosabella leżała skulona w kulkę, próbując ochronić się przed zimnym, zimowym chłodem. Porzucona w alejce w Minnesocie, miała do dyspozycji jedynie cienką metalową klatkę, która w żaden sposób nie chroniła jej przed mrozem. Gdyby nie pomoc, prawdopodobnie nie przeżyłaby kolejnej nocy.
Na szczęście zauważyła ją wolontariuszka organizacji ratunkowej i natychmiast zabrała w bezpieczne, ciepłe miejsce.
Minął prawie rok od tego dramatycznego dnia, a życie Rosabelli zmieniło się całkowicie — na lepsze.
„Ważyła zaledwie 8,5 kilograma, choć powinna ważyć około 20,” powiedziała Kelli Hanson, dyrektorka ds. marketingu i komunikacji w Ruff Start Rescue, w rozmowie z The Dodo. „Nie wiemy, jak długo tam leżała, ale myślę, że została zauważona dość szybko.”

Wolontariuszka szybko uwolniła Rosabellę z klatki i zabrała ją do siedziby organizacji, gdzie mogła w końcu się ogrzać.
„Była bardzo kochana i wdzięczna za ciepło,” wspomina Hanson.
Rosabella trafiła do rodziny tymczasowej, gdzie mogła wrócić do zdrowia — a niedługo później znalazła swój dom na zawsze. Jej nowa opiekunka podzieliła się wzruszającą aktualizacją, którą organizacja zamieściła na Facebooku.

„Gdy zobaczyłam jej smutną historię w wiadomościach, wiedziałam, że muszę spróbować jej pomóc,” powiedziała mama Rosabelli. „Na szczęście zostałam wybrana jako potencjalna opiekunka.”
Nowa właścicielka przedstawiła Rosabellę swojej suczce Lucy — i od razu zaiskrzyło.
„Lucy i ja zakochałyśmy się w niej od pierwszej chwili. Jest taka kochana, szczęśliwa i ciekawa wszystkiego. Chodzi za nami wszędzie. Bardzo urosła, jest zdrowa i pełna energii.”

Obecnie Rosabella uwielbia spacery po okolicy i wizyty w psim parku, bawić się ze swoją psio-siostrą i drzemać bez ograniczeń. Już nigdy nie będzie musiała martwić się o przetrwanie w trudnych warunkach.
„To ogromna radość mieć Rosabellę w moim życiu,” czytamy dalej w poście. „Ma tak cudowną duszę, co jest niesamowite, biorąc pod uwagę jej przeszłość. Teraz w końcu dostaje miłość, na którą naprawdę zasługuje — w swoim domu na zawsze!”